25-letnia pacjentka depresyjna

Chodzi o 25-letnią pacjentkę depresyjną, której analizę przedstawił mi kolega w superwizji. Pacjentka milczy chronicznie od 15 do 25 minut każdorazowo. Kolega interpretował to jako retensję analną i zaparcie było to słuszne, ale niewystarczające. Na podstawie materiału klinicznego odkryliśmy, że decyduje u niej omnipotentne self, które funkcjonuje jako stróż rozstrzygający o tym, co i kiedy ma ona prawo przyjąć lub wydalić. Odkrycie to okazało się bardzo pomocne. W ciągu zaprezentowanego seansu milczała 20 minut, potem zaczęła mówić, że myślała o swej chorej przyjaciółce i o rozmowie odbytej rano, która nie ma jednak nic wspólnego z seansem. Pacjentka miała wrażenie, że ktoś „powkładał jej do głowy złe slajdy” kolega zaczął mówić o „stróżu”, który z pewnością był odpowiedzialny za takie wyświetlanie slajdów i w ten sposób kontrolował jej myśli i uczucia. Odpowiedziała na to: „Ale pan go na pewno jeszcze nie zna”. Pytał dalej, a ona odpowiedziała, że „stróż” nie chce wcale, żeby ona przychodziła do analityka, że jest to więc z jej strony poświęcenie. Analityk dodał, że to, co dyktuje „stróż” nie ma nic wspólnego z seansem, a powoduje jej milczenie. W następstwie tego pozostaje ona w stałym konflikcie między chęcią mówienia a powinnością milczenia.

Podczas tego seansu ujawniło się omnipotentne, kontrolujące Ja pacjentki i mogło zostać dzięki temu lepiej zbadane. Pacjentka w materiale analitycznym pokazała, jak czuje się zdominowana i manipulowana przez wewnętrzny, wszechwładny obiekt, lecz także, jak usiłuje się od tego dystansować, żeby nawiązać z analitykiem dobrą, pełną miłości relację. Opowiadała dalej o filmie TV, w którym pewien człowiek dał sobie wcisnąć przez agenta ubezpieczenia, których nie potrzebował, a których potem chciał się pozbyć. Zrozpaczony musiał biegać za agentem, który zawsze potrafił go jakoś zwieść.

Leave a Reply

Żarówki LED