ATAK DEPRESYJNYCH PRZEŻYĆ PACJENTA NA TERAPEUTĘ CZ. II

Dodałbym nawet, że bez tego cierpienia nie można dokonać odkryć i dalszej eksploracji nieświadomego.

Przed trzema laty, w pracy zatytułowanej Amfortas i cierpienie w psychoterapii (1979) przedstawiłem znaczenie cierpienia u samego psychoterapeuty i wyróżniłem cztery jego formy: -cierpienie konkurencyjne, -cielesne, -antycypujące, -komplementarne.

Począwszy od lat 50. coraz więcej analityków (H. Racker 1951 i 1957, M. Little 1951 i 1960, P. Heimann 1950 i 1960 oraz H. F. Searles w latach 70.) przychylało się do pozytywnej koncepcji, która wydaje się wypierać zarówno w praktyce psychoanalitycznej, jak i w teorii dawną koncepcję traktującą przeciwprzeniesienie po macoszemu. Dzisiejsze przeciwprzeniesienie nie jest już prostym odzewem na przeniesienie, jakąś formą reakcji na nie przeciwnie jest procesem bardzo złożonym, który, jak to pokazał w sposób przekonujący M. Neyraut (1974), wyprzedza przeniesienie wpływając na Ego zawodowe analityka poprzez analizę dydaktyczną, wyszkolenie, orientację teoretyczną. Z drugiej strony przeniesienie ujawnia się w sytuacji analitycznej wyłącznie przy udziale i zaangażowaniu się osoby psychoterapeuty. Powracając jednak do Freuda zadajmy pytanie: co dzieje się, gdy psychoterapeuta nie jest już w stanie zaoferować swej własnej nieświadomości jako narządu recepcji nieświadomości chorego, a zamiast tego odwraca się od pacjenta i staje się coraz bardziej na niego głuchy? Chciałbym się podzielić doświadczeniami klinicznymi, w których moja zdolność do pracy analitycznej była zagrożona wskutek negatywnych emocji przeżywanych przeze mnie. Głównym moim przeżyciem w przeciwprzeniesieniu w obu przypadkach, które opiszę, było uczucie depresji. Depresja ta była przede wszystkim skutkiem poczucia bezradności i bezsilności w związku z borykaniem się z oporem pacjentów, z ich nieufnością. Nieraz czułem się całkowicie zdewaluo- wany i niekompetentny.

Leave a Reply

http://remren.pl/lakierowanie-proszkowe-stali/