ATAK NARCYZMU DESTRUKCYJNEGO JAKO PRZYCZYNA DEPRESJI U TERAPEUTY

Pod koniec życia Freud w swojej Analizie skończonej i nieskończonej radził nam, analitykom, byśmy w przyszłości zajęli się przede wszystkim badaniem tego, co utrudnia analizę. Chodzi tu między innymi o opory pochodzące od narcyzmu, który Freud uważał za nie poddający się kuracji. W swojej najpoważniejszej postaci patologicznej ujawnia się on w nerwicach narcystycznych. U Freuda, który w 1914 r. wprowadził pojęcie narcyzmu jako „libidinalne zainwestowanie Ego”, aspekt libidinalny dominował aż do wydanego w 1939 r. Zarysu psychoanalizy. W pracy tej, jednej z ostatnich jego pióra, pisze on o absolutnym narcyzmie pierwotnym będącym – by tak rzec – pierwotną postacią libido. Tę myśl rozwinęli później i pogłębili Grunberger i Kohut.

W przypadku narcyzmu Freud do końca podtrzymywał tezę oprymacie libido, podczas gdy odszedł od niej w odniesieniu do popędów, wprowadzając w 1920 r. pod wpływem obserwacji klinicznych i wydarzeń zewnętrznych koncepcję popędu śmierci, co było zresztą jednym z powodów zerwania z Adlerem i Rankiem. Odnajdujemy jednak u Freuda – i nie powinno to budzić zdziwienia – wskazówki, według których narcyzm posiada inne, nie związane z libido, aspekty ujmowane pojęciami popędu władania i popędu śmierci. O popędzie śmierci pisze on w Zarysie psychoanalizy jako o popędzie zmierzającym do powrotu do pewnego stanu wcześniejszego, bliskiego nirwanie. Dalej czytamy: „W chwili, gdy obiekt wkracza w fazę narcyzmu pierwotnego, tworzy się również nienawiść jako drugi przeciwsens życia (der zweite Gegensinn des Lebens).

Leave a Reply

ozonator