Doświadczenie wspólnego smutku i współczucia w wewnętrznych relacjach

To doświadczenie wspólnego smutku i współczucia w wewnętrznych relacjach zostaje jednak ponownie powiązane z zewnętrznymi relacjami. Jak już powiedziałam, większa wiara pani A. w realnych ludzi i rzeczy oraz pomoc otrzymana od zewnętrznego świata przyczyniły się do złagodzenia maniakalnej kontroli nad jej światem wewnętrznym. Introjekcja (podobnie jak projekcja) mogła działać jeszcze bardziej swobodnie pani A. mogła wziąć z zewnątrz więcej dobroci i miłości i doświadczać jej wewnętrznie coraz bardziej. Pani A., która na wcześniejszym etapie żałoby czuła w pewnym stopniu, że jej utrata była karą wymierzoną przez żądnych odwetu rodziców, mogła obecnie odczuwać w fantazji współczucie tych rodziców (od dawna nie żyjących), ich pragnienie dania jej pomocy i podpory. Czuła, że oni również cierpią z powodu ciężkiej straty i dzielą jej żal, jak by to czynili, gdyby żyli. W jej świecie wewnętrznym złagodniała szorstkość i podejrzliwość, a wzrósł smutek. Łzy, które wylała, były także łzami wylanymi przez jej wewnętrznych rodziców i ona również chciała ich pocieszyć – tak jak oni – w fantazji – pocieszali ją.

Jeśli podmiot stopniowo odzyskuje większe bezpieczeństwo w wewnętrznym świecie i uczucia i wewnętrzne obiekty mogą dzięki temu być bardziej żywe, mogą mieć początek procesy odtwarzania i wraca nadzieja. Jak widzieliśmy, zmiana wynika z pewnych przesunięć w dwóch grupach uczuć, które tworzą pozycję depresyjną: prześladowanie maleje, w pełni zaś przeżywany jest żal za utraconym obiektem. Innymi słowy: nienawiść ustąpiła i miłość została uwolniona. Im- manentną cechą poczucia prześladowania jest to, że jest zasilane nienawiścią i jednocześnie samo zasila nienawiść. Co więcej, uczucie bycia prześladowanym i obserwowanym przez wewnętrzne „złe” obiekty, z wynikającą stąd koniecznością ciągłego ich obserwowania, prowadzi do pewnego rodzaju zależności, która wzmacnia obrony maniakalne.

Leave a Reply