DYSKUSJA I WNIOSKI

Co sądzić, tak z punktu widzenia poznawczego, jak i prak-tycznego, o tych dwóch tendencjach i o mnożeniu się liczby depresji i załamań wśród młodych ludzi? Na początek należałoby dobrze je rozróżnić i uniknąć pomieszania zapoczątkowanego przez tych autorów, którzy w sposób bezkrytyczny cytują prace o tendencji bio- logizującej, aby potwierdzić częstość występowania i przewidywane rokowanie depresji młodzieńczej ujmowanej w taki sposób, jak opisują ją psychoanalitycy.

Tezy meobiologiczne. Moim zdaniem są one podatne na krytykę w planie poznawczym i niepokojące w planie terapeutycznym i praktycznym. Co prawda diagnoza wydaje się łatwa do postawienia, jednakże jaka jest jej wartość skoro kryteria są aż tak szerokie? Jeszcze poważniejsze istnieje pomieszanie, zwłaszcza w krajach frankofońskich, „depresji” wyznaczanej wedle tendencji neobiologicznej i depresji w ujęciu klasycznej psychiatrii. Obiektywny i naukowy charakter zarówno kryteriów zachowaniowych, jak i wynikających z zastosowania kwestionariuszy samooceny jest bardzo kontrowersyjny w przypadku dorosłych. Zasługuje na jeszcze surowszą krytykę, gdy chodzi o młodego człowieka w okresie dorastania, dla którego charakterystyczna jest labilność, tendencja do przesady i zdolność wzbudzania reakcji przeciwprzeniesienia, zakłócających obserwacje mające uchodzić za obiektywne. Pozorna łatwość nie powinna mylić i myślę, że wspomniane kryteria, chociaż dają się łatwo transponować, wcale nie są bardziej trafne niż kryteria, wywodzone z psychoanalizy (patrz niżej). Trzeba dodać, iż w praktyce, często ci sami młodociani będą raz kwalifikowani jako jednostki „w depresji”, raz jako jednostki o„zaburzeniach psychologicznych”.

Leave a Reply