KILKA PRZYKŁADÓW DOKONANYCH SAMOBÓJSTW MŁODYCH LUDZI

Leonora – dziewczyna, której samobójczą śmierć mogłem przewidzieć, czułem w niej bardzo silny popęd śmierci: równie inteligentna, co niewykształcona, narkomanka, złodziejka, okazjonalna prostytutka i niespełniona lesbijka, miała niezwykły dar uwodzenia, manipulowania i „załatwiania” psychologów, psychiatrów i pracowników socjalnych zafascynowanych jej osobowością a la James Dean. Po czterech czy pięciu próbach samobójczych (z których każda poważniejsza była od poprzedniej) skończyła tak, jak sobie tego (prawdopodobnie) życzyła: spaliła się w skrupulatnie przygotowanym wypadku samochodowym…

Marek – uważany za schizofrenika, bardzo związany z matką kolejne próby samobójcze organizował zawsze tak, by matka mogła go w ostatniej chwili uratować. Potem pozorna poprawa ponad oczekiwania. I kiedy wydawało się, że jest na najlepszej drodze do uniezależnienia się od rodziców, ułożył scenariusz, w którym dawną rolę matki miała odegrać dziewczyna: ta ostatnia słysząc chrapanie wyszła z domu zostawiając kartkę chłopak zażył stosunkowo niewielką dawkę barbituranów i rano został znaleziony martwy na skutek braku pomocy.

Paul – zaleciłem kiedyś natychmiastową hospitalizację wraz ze stałą opieką lekarską chłopcu, który cierpiał na bardzo silną i głęboką depresję śmiercionośną. To była sobota odmówiono nam hospitalizacji z powodu braku odpowiednio licznego personelu na weekend. W poniedziałek rano w drodze do szpitala chłopak wyrwał się rodzicom i skoczył przez okno z piątego piętra.

Tak więc nawet w przypadku samobójstwa zakończonego śmiercią trudno jednoznacznie stwierdzić obecność pragnienia śmierci, a zwłaszcza nieodwracalny charakter tego pragnienia. W praktyce ważne jest zwrócenie uwagi na fakt, że przy każdej kolejnej próbie samobójczej ryzyko śmierci zwiększa się. Nie wolno więc nigdy lekceważyć lub co gorsza kpić lub wyśmiewać się z młodego człowieka, któremu udało się wyjść cało z próby samobójczej. Ten, kto w igraniu ze śmiercią znalazł dla siebie model czy sposób zachowania, jako ucieczkę lub rozwiązanie swoich problemów – łatwo nie porzuci takiego wzorca bardziej niż kto inny będzie skłonny wykonać zamierzony czyn. Młodzi są zafascynowani śmiercią, mniej się jej boją niż dorośli, życie ma dla nich mniejszą wartość.

Wydaje się, że są też tacy, którzy we wczesnej młodości wierzą, że śmierć jest odwracalna i że wyjdą z samobójstwa w jakiś magiczny sposób. Po wojnie poznałem chłopaka, który ocalił się z obozu koncentracyjnego. Był bardzo inteligentny, poważny, pracowity. Stopniowo odcinał się od świata i od przyjaciół dostałem od niego list, w którym w szalony sposób przedstawia swoją wiarę w przyszłe życie ciał i dusz, a popełniając samobójstwo wyjaśniał, że chodzi tu tylko o podróż. Myślę po fakcie, że ten chłopak był w początkowym stadium

schizofrenii i że dziś mógłby być uratowany, tj. mniej lub bardziej wyleczony. Ale odeszliśmy daleko od samobójstwa egzystencjalnego. Poza samobójstwami w wypadkach samochodowych, o których była już mowa, trzeba pamiętać o samobójstwach zamaskowanych: -przez narkomanię, gdzie w grę wchodzi również uczucie przyjemności,-przez anoreksję, w której odrzucenie kobiecości, płci jest silniejsze niż sama odmowa życia.

Leave a Reply

gładź polimerowa