Kolejne seanse z pacjentką

Nie udaje jej się to jednak, ponieważ jest on nieuchwytny do odkrycia go potrzebuje więc pomocy analityka, który niestety w danym czasie nie był gotów do tego. Jednocześnie okazuje ona tęskne, miłosne uczucia wobec analityka (powiedziała jeszcze, że często leży w nocy bezsennie), które jednak zakłócane są i przedzielane slajdami „stróża”. Znajdujące się na tapczanie analitycznym jej Ego jest w takiej sytuacji zupełnie zrozpaczone, bo zostało oszukane ubezpieczeniami „stróża” i czuje się manipulowane, nie może się dalej rozwijać. Jej Ego obawia się eksplozji impulsów wskutek rozpaczy, zawodu i złości, a w konsekwencji – aresztowania przez Superego (czyli przez policję, jak to było w filmie). Wydaje mi się, że pacjentka bardzo dokładnie opisała swoją wewnętrzną sytuację i swój stosunek do analityka. Ten jednak, będąc pod wpływem podobnego „stróża”, stał się bezsilny i zdewalo- ryzowany.

W czasie trzeciego seansu pacjentka opowiadała o chaosie, jaki ma w głowie, oraz o trudnych rozmowach ze swym przyjacielem, który zachowywał się dokładnie tak, jak ona, co doprowadzało ją do rozpaczy. Chciała przez to wskazać, że analityk znajduje się w tym samym, co ona, położeniu, co powoduje, że sytuacja jest chaotyczna i beznadziejna. Dzięki głębszej analizie stało się jasne, że ten niezbędny jako regulator „stróż” popadł w plątaninę kompetencji. Problem polegał zatem nie na tym, by „stróża” – zdolność kontroli – zlikwidować, lecz raczej aby go ustawić na jego dawnym miejscu, to znaczy ściągnąć go z piętra szefa na poziom „stróża” i przywrócić mu rolę pomocnej kontroli normalnego funkcjonowania Ego pacjentki. Po tym przepracowaniu, pojawiające się przez całe miesiące ataki milczenia ustąpiły i pojawiły się nowe sytuacje przeniesieniowe.

Leave a Reply

http://womega.pl/