Lęki i napięcia

Podczas tej godziny ujawnił wiele nienawiści, lęku i napięcia, ale mało smutku pod koniec jednak, po mojej interpretacji, jego uczucia złagodniały, odczuł trochę smutku i zaznał nieco ulgi. Nazajutrz po pogrzebie matki D. śnił, że X. (postać ojcowska)

iinna osoba (reprezentująca mnie) próbowali mu pomóc, ale w rzeczywistości on musiał walczyć z nimi o życie jak to powiedział: „Śmierć się mnie domagała”. Podczas tej godziny mówił znów z goryczą, że analiza go dezintegruje. Zinterpretowałam mu, że pomocnych, zewnętrznych rodziców odczuwa jednocześnie jako rodziców walczących, dezintegrujących, którzy mogliby zaatakować i zniszczyć go – półżywy byk i umierająca matka wewnątrz niego – i że ja reprezentuję niebezpiecznych ludzi i zdarzenia w nim, podobnie jak analiza. To, że zinternalizował również ojca jako umierającego lub

martwego, potwierdziło się, gdy powiedział mi, że na pogrzebie matki zastanawiał się przez chwilę, czy ojciec też nie umarł. (W rzeczywistości jego ojciec jeszcze żył). Pod koniec tej godziny, po spadku nienawiści i lęku, znów zaczął bardziej współpracować. Wspomniał, że dzień wcześniej, patrząc przez okno w domu ojca na ogród i czując się samotny, poczuł niechęć do sójki, którą zobaczył na krzaku. Pomyślał, że ten paskudny i destruk- cyjny ptak mógł przypuszczalnie wtrącać się do gniazda innego ptaka, w którym były jajeczka. Potem skojarzył, że widział jakiś czas wcześniej bukiety polnych kwiatów rzucone na ziemię – prawdopodobnie zerwane i rzucone przez dzieci. Ponownie zinterpretowałam jego nienawiść i gorycz jako częściowo obronę przed smutkiem, samotnością

ipoczuciem winy. Destrukcyjny ptak, destrukcyjne dzieci – jak często wcześniej – reprezentowały jego samego, który – w swoich myślachzniszczył dom i szczęście rodziców i zabił swą matkę, niszcząc w niej dzieci. W tym kontekście jego poczucia winy odnosiły się do jego bezpośrednich ataków w fantazji na ciało matki podczas gdy w kontekście snu o byku poczucie winy pochodziło z pośrednich ataków na nią, gdy zmieniał ojca w niebezpiecznego byka, który w ten sposób realizował własne sadystyczne życzenia pacjenta.

Trzeciej nocy po pogrzebie matki D. miał następny sen: Widział autobus jadący w nie kontrolowany sposób w jego stronę wyraźnie jechał sam. Jechał w kierunku szopy. Nie mógł zobaczyć, co stało się z szopą, ale wiedział z pewnością, że „poszła z ogniem” (was going to blazes = idiom „poszła do diabła”). Potem dwoje ludzi, którzy przyszli z tyłu, otworzyło dach szopy i zajrzało tam. D. nie „widział sensu tych czynności” (see the point, point = punkt, koniec, narzędzie ostro zakończone), ale wydawało się, że oni myślą, że to coś pomoże.

Poza tym, że ten sen pokazał jego lęki przed kastracją przez ojca w homoseksualnym akcie, którego on jednocześnie pragnął, wyrażał on także tę samą wewnętrzną sytuację, co sen o byku – śmierć matki wewnątrz niego i jego własną śmierć. Szopa reprezentuje ciało matki, jego samego i także jego matkę wewnątrz niego. Niebezpieczny stosunek seksualny, reprezentowany poprzez zniszczenie szopy przez autobus, w jego umyśle zdarzył się matce i jemu samemu ale dodatkowo, i tu spoczywa jego główny lęk, zdarzył się matce wewnątrz niego.

Leave a Reply

Archiwa