Nasza interakcja między lękami

Istnieje stała interakcja między lękami odnoszącymi się do „zewnętrznej” matki -jak ją tu będę nazywać dla kontrastu z „wewnętrzną” – i lękami, które odnoszą się do „wewnętrznej” matki, a metody używane przez Ego do radzenia sobie z tymi dwiema grupami lęków są ściśle wzajemnie powiązane. W umyśle niemowlęcia „wewnętrzna” matka jest powiązana z „zewnętrzną”, której jest „dubletem”, choć od razu podlega zmianom w jego umyśle poprzez sam proces internalizacji można powiedzieć, że jej obraz pozostaje pod wpływem jego fantazji oraz wewnętrznych bodźców i wewnętrznych doświadczeń wszelkiego rodzaju. Gdy zewnętrzne sytuacje, których dziecko doświadcza, zostaną zinternalizowane – a uważam, że są internalizowane od najwcześniejszych dni życia – podlegają one temu samemu wzorcowi: stają się także „dubletami” realnych sytuacji i znów są zmieniane z tych samych powodów. Fakt, że za sprawą internalizacji ludzie, rzeczy, sytuacje i zdarzenia – cały budowany wewnętrzny świat – staje się niedostępny dokładnej obserwacji i ocenie dziecka i nie może być weryfikowany za pomocą percepcji tak jak namacalny świat obiektów, ma istotny wpływ na fantastyczny charakter tego wewnętrznego świata. Powstające wątpliwości, niepewności i lęki ciągle stymulują małe dziecko do obserwacji i upewniania się co do zewnętrznego świata obiektów , od którego pochodzi ten świat wewnętrzny, i w ten sposób do lepszego rozumienia świata wewnętrznego. Widzialna matka dostarcza więc ciągłych dowodów na to, jaka jest „wewnętrzna” matka, czy kocha, czy też się gniewa, czy niesie pomoc, czy bierze odwet.

Leave a Reply

cera trądzikowa