Neurotyczna i edypalna wersja separacji

Prace Bowlby’ego poświęcone zjawisku przywiązania przeciwstawiają, i słusznie, to zjawisko żałobie i utracie. Przeżycie żałoby wymaga od jednostki, by zdała sobie sprawę z konsekwencji spowodowanych separacją, będącą koniecznym warunkiem rozwoju.

Freudowskie hipotezy zakładają, że od samego zarania konstytuowania się relacji noworodek – matka, dziecko znajduje się w stanie halucynacyjnej wręcz przyjemności, a następnie obiekt tej przyjemności – matka – zostaje wchłonięty i uwewnętrzniony. Koncepcja tożsamości żałoby i melancholii polega na przyjęciu tego samego założenia, z tym tylko, iż w przypadku prostej separacji, obiekt może zostać odnaleziony lub jego utrata przypisana komuś innemu. Stanowi to neurotyczną i edypalną wersję separacji. Jeśli natomiast obiekt jest realnie utracony, nawet małe dziecko musi przeżyć swoją żałobę i zaakceptować konfrontację z własnym Superego, waloryzowanym przez samooskarżenie w związku z poniesioną stratą.

A zatem żałoba pojawia się już w okresie latencji, nawet jeśli rodzice zarzucają dzieciom, iż nie okazują one smutku po starcie jednego z rodziców (M. Hanus 1976). Powrócimy jeszcze do tego tematu. Omawianym stanom depresyjnym nie towarzyszą żadne specyficzne zmiany biologiczne (M. Dougas i M. C. Mauren 1980), niemniej jednak można próbować leczenia farmakologicznego, chociaż z mniejszymi sukcesami, niż ma to miejsce w przypadku dorosłych.

Leave a Reply

Allen&Heath ZED10FX/X - PASJA