Niemoc terapeuty

W moim przypadku ten punkt zwrotny polegał przede wszystkim na tym, że pacjent został w znacznym stopniu uwolniony od swego omnipotentnego, sadystycznego zastraszania i mógł wówczas pozwolić sobie na uczucia wdzięczności i czułości wobec mnie. Jeżeli psycho-terapeuta rozpozna swój stan depresyjny przeciwprzeniesieniowy, uzna straty i przeżyje po nich żałobę, to wówczas pacjent może poprzez ów zbawienny zwrot zidentyfikować się z nim, co doprowadzi u nich obu do znacznego obniżenia poziomu lęku i zmniejszenia poczucia winy. Do takiego uwolnienia dochodzi przede wszystkim wtedy, gdy pacjent przeżywa swego terapeutę nie jako istotę zniszczoną i martwą, lecz przeciwnie -jako czynnik twórczy w rekonstrukcji utraconego obiektu i może towarzyszyć mu w drodze do wspólnego celu.

Błędem byłoby jednak sądzić, byśmy my, psychoterapeuci, chętnie tolerowali cierpienie powodowane przez naszych pacjentów i byśmy akceptowali wysiłek psychiczny, jaki się z tym wiąże. Przeciwnie, często mobilizujemy mechanizmy obronne przeciw depresji przeciw- przeniesieniowej, i to najczęściej w sposób nieświadomy.

Tak więc pozorne znudzenie analityka jest często dysymulowaną depresją, która objawia się m. in. niemożnością słuchania pacjenta. Oczekuje natomiast od niego w stanie depresyjnego przeciwprzeniesie- nia paranoidalnego (Racker 1978) ciekawszego materiału łub też lepszego traktowania. Przebycie drogi od zarzutu stawianego pacjentowi, że jest nudny, do przyznania, iż jest się sparaliżowanym i niepłodnym wymaga oczywiście bolesnej pracy z przeżyciem żałoby.

Leave a Reply

salvemedica wawrehabilitacja mokotów