Oskar i jego przypadek

Oskar był początkowo przy telefonie bardzo uprzejmy, lecz po chwili oburzył się na ten brak taktu. Zapytałem go, czy nie obawia się, że ja także rozgniewam się za jego ciepłe uczucia do Sabiny, i czy nie zaczyna zwracać się do mnie tak, jak chory poprzedniej nocy zwracał się do niego, czy następnie mnie nie odepchnie. Stwierdził, że podczas seansu rzeczywiście bardzo często czuje się zaangażowany jedynie połowicznie, że dystansuje się, nie jest szczery i ma w związku z tym wyrzuty sumienia. Potem znów mówi o tym odczuciu ciężaru na żołądku, o chęci przyjścia czy odejścia, gdy sam zechce, o tym, że nie chce opowiadać o sobie przypomina swe często wyrażane marzenie, że zostaje człowiekiem dorosłym, pozbywszy się za jednym zamachem tego wszystkiego, na co się skarży. Posądza mnie przy tym stale o złe intencje i fałszywe interpretacje.

Usiłując zachować jasność umysłu i uporządkowawszy zamęt myśli powiedziałem mu, że podczas seansów jakaś część jego osobowości ciągle się ustawia w roli superterapeuty, który doskonale wie to wszystko, co ja mógłbym mu powiedzieć o jego uczuciach, myślach i fantazjach. Ta część jego osobowości zdominowała go i wkracza bardzo mocno między nas. Ponieważ toleruje taki stan rzeczy, ma wyrzuty sumienia widząc, jak nie może być ustanowiona między nami jakakolwiek prawdziwa i szczera relacja Oskar przytakuje, co u niego nie jest oczywiste, gdyż dotąd niemal regularnie jego wewnętrzną odpowiedzią na moje interwencje było: „zaniknij się!”.

Leave a Reply

http://isokonsultacje.pl/iso-9001