Osoba przeżywająca żałobę

W umyśle czyniła reparację wobec rodziców za zabicie w fantazji ich dzieci i w ten sposób odwracała także ich gniew. Osłabiło to jej lęk, że śmierć jej syna była karą ze strony biorących na niej odwet rodziców, a także uczucie, że jej syn sfrustrował ją i ukarał swoją śmiercią. Spadek nienawiści i lęku pozwolił jej przeżyć pełnię smutku. Wzrost braku zaufania i lęków intensyfikował jej poczucie, że jest prześladowana i opanowana przez wewnętrzne obiekty i wzmagał potrzebę panowania nad nimi. Wszystko to wyraziło się w stwardnieniu jej wewnętrznych relacji i uczuć – czyli we wzroście obron maniakalnych. (To ujawniło się w pierwszym śnie). Gdy wzrost wiary podmiotu w dobroć – własną i innych – osłabi je ponownie i lęki osłabną, osoba przeżywająca żałobę może poddać się w pełni swym uczuciom i wypłakać swój smutek w związku z realną stratą. Wydaje się, że procesy projekcji i ewakuacji, ściśle powiązane z dawaniem ujścia uczuciom, wstrzymuje na pewnych etapach żałoby silna kontrola maniakalna mogą one ponownie działać bardziej swobodnie, gdy ta kontrola osłabnie. Przez łzy osoba przeżywająca żałobę nie tylko wyraża uczucia, w ten sposób łagodząc napięcie, lecz także, ponieważ w nieświadomości równają się one ekskrementom, wyrzuca ona swe „złe” uczucia i „złe” obiekty, co przyczynia się do ulgi odczuwanej w płaczu. Ta większa swoboda w wewnętrznym świecie oznacza, że zinternalizowane obiekty, mniej kontrolowane przez Ego, mają także więcej swobody: w szczególności, mogą mieć więcej swobody odczuwania. W umyśle osoby przeżywającej żałobę uczucia jej wewnętrznych obiektów są również pełne smutku. W jej umyśle dzielą one jej żal, tak samo jakby to czynili realni życzliwi rodzice. Poeta mówi nam, że „Natura cierpi wraz z żałobnikiem”. Myślę, że „Natura” w tym kontekście reprezentuje wewnętrzną dobrą matkę.

Leave a Reply