Przykład Melani Klein

Przedmiotem, obiektem miłości może być więc wszystko to, co jest przeżywane i przyjęte jako własny obiekt inwestycji energii życiowej (libida) i narcyzmu. Wszystko to, do czego człowiek czuje się wewnętrznie przywiązany.

I w końcu – obiektem dla człowieka jest i stać się może wszystko to, co tracone wywołuje depresje. Toteż obiektem miłości może być: osoba, iluzja osoby, samo uczucie (niekoniecznie uczucie szlachetne, np. przeżywanie ryzyka czy ekscytacja hazardem, nienawiść, walka, która była sensem i celem działania). Także obiektem wewnętrznym może stać się poczucie zgodności z ideałami i sumieniem, określona fantazja, idea, miłość własna, własny obraz, ideał Ego – wyrażany dążeniem np. do bycia kimś (szlachetnym, ale i wspaniałym karciarzem, człowiekiem interesu, kobieciarzem), własne ciało (co znajduje wyraz w stosunku uczuciowym do chorowania i różnych części organizmu, najczęściej w zaburzeniach hipochondrycznych). Cała szkoła francuskiej psycho- somatyki analitycznej Pierre Marty przyjmuje, że pacjent rozpoczyna proces zdrowienia od momentu, kiedy przyjmie własne ciało za obiekt miłości, nauczy się o nie dbać i nie utożsamiać się z nim przejdzie od: „ja jestem chorującym ciałem” do: „moje ciało choruje i muszę się nim zająć”. Pacjent jakąś częścią staje się więc własnym rodzicem, opiekuńczym, a nie zaniedbującym czy nadopiekuńczym.

Obiektem może być także wszystko to, co nadaje życiu sens: praca zawodowa, cele społeczne, realizacja talentu itp., a utrata takich obiektów powoduje depresje o zabarwieniu egzystencjalnym. Obiektami mogą stać się też dla człowieka jego własne wspomnienia, jego „legenda życiowa” („ja, jako były marynarz mórz i oceanów …”), pochodzenie społeczne, a także przyjemność perwersyjna. Starałam się pokazać różne rodzaje znaczących wewnętrznie obiektów, ale w rzeczywistości ich znaczenie i klasyfikacja nigdy nie są takie jednoznaczne.

Leave a Reply

ośrodek terapii uzależnień