PSYCHOANALIZA A DEPRESJA

Najbardziej odpowiadające nam poglądy na różnicowanie depresji we współczesnej praktyce psychiatrycznej przedstawił krakow-ski psychiatra dr Piotr Drozdowski, kierownik Oddziału Nerwic Akademii Medycznej, w artykule Terapia wglądowa pacjentki z depresją psychogenną. Pozwolimy sobie zacytować go w całości.

„Problemy klasyfikacji chorób afektywnych zostały w polskiej literaturze przedmiotu wyczerpująco przedstawione w książce Stanisława Pużyńskiego i są odzwierciedleniem wielości podejść do zaburzeń psychicznych w psychoterapii. Składają się na nie różnice w przyjętych modelach psychiki ludzkiej, skrajnie różne założenia etiologiczne i różnice w podejściach badawczych. Dodatkową komplikacją jest stosowanie różnych języków psychopatologicznych (klinicznego, psychoanalitycznego czy egzystencjalnego). Przyjmując jednak priorytet leczenia nad absolutnym poznaniem zasad deontologicznych w stosunku do eksperymentu można próbować, opierając się na aktualnej wiedzy na temat chorób afektywnych, dokonać kilku pragmatycznych rozstrzygnięć. Grupa depresji tzw. objawowych i występujących w sprawach organicznych dość powszechnie nie budzi wątpliwości zarówno co do etiologii, jak i zasad postępowania terapeutycznego.

Różnice zdań zaznaczają się najostrzej w tym zakresie chorób afektywnych, w którym mieszczą się: choroba afektywna dwubiegunowa, tzw. wielka depresja, depresyjno-schizofreniczne psychozy mieszane oraz depresje o uwarunkowaniach psychogennych. Różnice dotyczą przede wszystkim istotności udziału czynników biologicznych, osobowościowych i urazów psychologicznych w wytworzeniu symptomato-logii, a co za tym idzie adekwatności wyboru metody terapii. Jednym z istotnych powodów tego stanu rzeczy było przyjęcie przez psychoanalizę uniwersalnego modelu funkcjonowania psychiki ludzkiej i pod-porządkowanie mu kryteriów psychopatologicznych dotychczas stoso-wanych, co w praktyce znosiło rozdzielność psychozy od nerwicy, jako zaburzeń różnych jakościowo. W wyniku prac Freuda (1917), Abrahama (1911,1924), Melanii Klein (1934, 1940), Fromm-Reichmann (1964) ukształtował się koncept depresji jako reakcji na utratę.

Prototyp utraty obiektu powstaje w pierwszym roku życia, w relacji z karmiącą matką, a poprzez ambiwalentne traktowanie nie jest porzucony, lecz internalizowany w Ego. Powstały wówczas lęk organizowany jest według Klein w dwie formy: lęk prześladowczy lub lęk depresyjny. Pierwszy wiąże się z niebezpieczeństwem odczuwanym w stosunku do siebie, drugi w stosunku do niebezpieczeństwa grożącego obiektowi miłości. Oba typy lęków w późniejszym rozwoju mogą prowadzić na drodze fiksacji do stałych pozycji: schizoidalno-parano- idalnej lub depresyjnej.

Okres powstania tych lęków przypada na moment rozwoju Ja idealnego, w którym Ja utożsamia się z Id, dąży do popędowego zaspokojenia i gratyfikacji potrzeb, co łączy się z eksplozją impulsów agresywnych, destruktywnych i sadystycznych w stosunku do obiektu. Późniejszy rozwój Superego powoduje przez swój restryktywny charakter represję agresywności, depresję i samooskarżenie oraz wrogość uniemożliwiającą miłość. Charakteryzuje to wspomnianą pozycję depresyjną w późniejszym życiu.

Ta historycznie uwarunkowana fiksacja postawy depresyjnej aktualizowana być może przez aktualne straty rozumiane według Whita i Gillilanda jako straty realne, utraty symboli, wyobrażeń i fantazji.

Leave a Reply

klik w tym miejscu tu