Pytania o sens życia

Myślę, że młodemu człowiekowi, który zastanawia się nad sensem życia w ogóle, nie grozi samobójstwo: on po prostu trenuje w ten sposób swoje możliwości intelektualne nabyte w procesie rozwoju. W środowiskach inteligenckich ta problematyka jest stale obecna.

Żeby powiedzieć czy pomyśleć, że życie nie ma sensu, trzeba mieć pewną wprawę w myśleniu w ogóle, a w myśleniu abstrakcyjnym w szczególności: trzeba wpierw założyć, że życie ma sens, a potem zanegować to założenie. Myślę, że ci, którzy zastanawiają się nad sensem życia, nie popełniają samobójstw oni zostają bojownikami, teologami, itp. … Pytania o sens życia są, moim zdaniem, normalnym składnikiem dynamiki okresu dojrzewania i służą ewentualnie sprawdzeniu świeżo nabytych zdolności abstrakcyjnego myślenia. „Życie nie ma sensu” byłoby więc stwierdzeniem pozytywnym i dynamicznym, które nie prowadzi do samobójstwa.

Próby samobójcze, według mnie, dotyczą przeżyć wokół zmysłowości, bardziej fizyczności czy cielesności lub dotyczą relacji: „nie jestem kochany, nie kocham nikogo nikt mnie nie pokocha i ja nikogo nie pokocham”. Młodzi ludzie mówią raczej: „nie ma dla mnie miejsca w życiu, nie jestem godny, żeby żyć, nie jestem zdolny do życia, życie jest dla innych”. Ale przypadki, gdy pragnienie śmierci jest świadome, autentyczne i silne, należą do rzadkości wśród młodych ludzi próbujących popełnić samobójstwo. Częściej spotykamy się z „samobójstwem-ucieczką”: „mam dosyć wszystkiego, muszę stąd uciec”. Do rzadkich należy „samobójstwo na próbę”, popełniane, żeby zobaczyć „co to da”. Samobójstwo heteroagresywne jest dużo częstsze w fantazji niż w praktyce. Któryż nastolatek nie wyobrażał sobie własnego pogrzebu, łez, wyrzutów sumienia bliskich itp.

Leave a Reply