Samooskarżenia melancholika

Dobra, zdolna i mądra osoba chora na melancholię będzie mówiła o sobie nie lepiej niż inny chory, rzeczywiście niewiele wart. Możemy jedynie stwierdzić, że pierwsza z tych chorych osób jest prawdopodobnie bardziej zaburzona niż druga, o której i my nie mamy nic dobrego do powiedzenia. Na koniec należy stwierdzić, że melancholik nie za-chowuje się w ten sam sposób jak osoba nękana „normalnymi” wyrzutami sumienia, ponieważ w melancholii uczucie wstydu jest nieobecne lub występuje w bardzo nieznacznym stopniu. Wręcz przeciwnie – pacjent znajduje satysfakcję w eksponowaniu siebie.

Nie jest jednak wcale rzeczą najważniejszą, czy rozpaczliwe samooskarżenia melancholika są prawdziwe, tj. zgodne z opinią innych ludzi. Istotne jest to, że podaje on prawdziwy opis swojej sytuacji psychologicznej. Utracił on poczucie sswojej wartości i musi mieć ku temu jakieś uzasadnienie. Mamy tu do czynienia z pewną sprzecznością, która czyni problem trudnym do rozwiązania. Analogia z żałobą sugeruje, że pacjent cierpi z powodu utraty obiektu natomiast wypowiedzi chorego wskazują bardziej na utratę w obrębie Ego.

Zanim zajmiemy się tą sprzecznością zastanówmy się przez chwilę nad tym, co analiza zaburzeń depresyjnych wnosi nowego do naszej wiedzy o strukturze Ego. Widzimy, jak jedna część Ego występuje przeciwko innej jego części, osądzając ją krytycznie i traktując jako obiekt. Nasze przypuszczenie, że „funkcja krytyczna” odszczepiająca się od Ego może również wykazywać swą niezależność w innych okolicznościach, potwierdzą dalsze badania.

Leave a Reply

odtrucie alkoholowe warszawahttp://www.sekret-urody.pl/