Słabość fizyczna a status społeczny

Powinniśmy więc znaleźć powód i uzasadnienie wyodrębnienia się tej funkcji z reszty Ego. Znane nam dotychczas główne funkcje Ego to: świadomość, cenzura świadomości oraz testowanie rzeczywistości trzeba założyć, że każda z tych funkcji może być sama w sobie chora.

Najważniejszą cechą obrazu klinicznego melancholii jest niezadowolenie z Ego na poziomie moralnym. Samoocena pacjenta koncentruje się o wiele rzadziej na ułomności, brzydocie i słabości fizycznej lub statusie społecznym. Spośród tej kategorii skarg pacjenta znaczące są jedynie obawy lub przekonanie, że stanie się biedakiem (pozbawionym materialnych środków do życia – przyp. tłum.).

Słuchając cierpliwie wielu różnych samooskarżeń melancholicznego pacjenta nie można oprzeć się wrażeniu, że nawet najcięższe z nich często pasują do samego chorego, ale, że też, z niewielkimi zmianami, pasują one do kogoś innego, kogo pacjent kocha, kochał lub kochałby. Badając fakty za każdym razem przypuszczenie to potwierdza się. Tak więc można powieczieć, że znaleźliśmy klucz do obrazu klinicznego:

odkryliśmy, że samooskarżenia są oskarżeniami dotyczącymi kochanego obiektu, przeniesionymi na własne Ego pacjenta. Kobieta, która głośno lituje się nad swoim mężem, że ma taką „do niczego” żonę jak ona, w rzeczywistości oskarża swojego męża, że jest on w jakimś sensie „do niczego”. „Uzasadnione” samooskarżenia wyrażane są wraz z tymi, które zostały zwrócone przeciwko Ego i które pełnią funkcję maskującą, uniemożliwiając rozpoznanie rzeczywistego stanu rzeczy. Co więcej, oskarżenia te potęgują konflikt i prowadzą do utraty miłości.

Zachowanie pacjentów staje się teraz bardziej dla nas zrozumiałe: ich skargi są rzeczywiście skargami, ale w pierwotnym tego słowa znaczeniu. Pacjenci nie przeżywają wstydu i nie kryją się ze swymi samooskarżeniami, ponieważ w gruncie rzeczy dotyczą one kogoś zupełnie innego. Wyjaśnia to też fakt, dlaczego pacjenci ci nie mają wobec otoczenia postawy uniżonej i podporządkowanej co wypadałoby tak nic nie wartym, jak o sobie mówią, osobom. Przeciwnie, są nieznośni i zawsze czują się lekceważeni oraz niesprawiedliwie traktowani. Dzieje się tak dlatego, ponieważ u podłoża ich zachowania leży bunt, który dzięki pewnym procesom przemienił się w przygniatający stan melancholii.

Nietrudno zrekonstruować ten proces. W swoim czasie został dokonany wybór obiektu, czyli konkretna osoba została obsadzona libidinalnie. Następnie, w wyniku rzeczywistego rozczarowania lub lekceważenia ze strony kochanej osoby relacja obiektalna została zniszczona. W rezultacie nie nastąpiło zdrowe, normalne wycofanie libidio z obiektu i przeniesienie go na inny, nowy. Kateksja obiektalna wykazała małą siłę przetrwania, lecz uwolnione libido nie zostało przeniesione na inny obiekt zostało ono wycofane do Ego. W ten sposób dokonała się identyfikacja z odrzuconym obiektem, a cień obiektu padł na Ego. Odtąd Ego może być osądzone tak, jak gdyby to robił opuszczony obiekt. Tak więc utrata obiektu została zamieniona na utratę w obrębie Ego, a konflikt między Ego i ukochaną osobą przeniesiony w rozłam pomiędzy funkcją krytyczną Ego a Ego zmienionym przez identyfikację. Aby proces ten zaistniał konieczne było spełnienie dwóch warunków: po pierwsze, musiała istnieć silna fiksacja na obiekcie, po drugie, kateksja obiektalna musiała mieć małą siłę przetrwania.

Leave a Reply

najbardziej znane powiedzenia z szekspira