Utrata obiektu i tęsknota za nim

I tak na przykład dla dziecka utrata zabawki czy dla dorosłego jakiegoś drobiazgu może stać się źródłem poważnego zaburzenia depresyjnego wówczas, gdy na poziomie symbolicznym przedmioty te były identyfikowane z ważną dla nich osobą czy też ich znaczenie symboliczne miało charakter podstawowy.

Innym przykładem jest sytuacja utraty partnera. Może być przeżywana jednocześnie w sposób depresyjny na paru poziomach: jako utrata ukochanej osoby, której brak jest dotkliwy sam w sobie jako uraz narcystyczny godzący w miłość własną i pozbawiający wartości obraz własny jako źródło wstydu społecznego i dewaluacji jako przegrana w rywalizacji i upokorzenie dotyczące przeżyć z poziomu edypalnego także jako pozbawienie możliwości wymiany uczuciowej, nawet gdy chodzi o wymianę agresywną. Nieraz trafiają do leczenia osoby, które po świadomym rozwiązaniu związku zaczynają cierpieć na depresje, gdyż agresja ich, przedtem rozładowywana w konfliktach, została zablokowana. Na podobnej zasadzie partnerzy byłych al-koholików reagują depresją na ich wyleczenie, tak przecież oczekiwane. Innym paradoksalnym mechanizmem wyzwalającym chorobę u pacjentów predysponowanych do depresji może być sytuacja życiowego sukcesu lub nagrody, gdyż wzmacnia to istniejące już wcześniej poczucie winy: nagroda przeżywana jest jako niezasłużona, a zarazem kładzie kres sensowi działania.

Utrata obiektu i tęsknota za nim, za bliskością, niekiedy fuzją oraz trudność w pogodzeniu się z tym jest osnową stanu depresyjnego. Łączy się z tym trudność ze znalezieniem innego, zastępczego obiektu. Nasilenie poczucia pozbawienia, aż do całkowitego obezwładnienia psychofizycznego, daje stan chorobowy. Pokazał to po raz pierwszy Freud różnicując żałobę normalną od patologicznej. Najbardziej dojmującą postać, z którą spotkałam się w swojej pracy, to regresja narcystyczna, cierpienie sytuujące się na pograniczu nerwicy i psychozy.

Leave a Reply

farba wanilia