Wyrzuty sumienia wobec pacjentki

Dokonałem tej interpretacji z uczuciem ulgi i po długim namyśle, zapytując jednocześnie sam siebie, jak on zniesie ten uraz narcystyczny, który moje stwierdzenie niewątpliwie spowoduje.

Następne dwa seanse Oskar rozpoczął opowieścią o własnej pacjentce cierpiącej na zapalenie wątroby. Nie mając jeszcze wyników badań laboratoryjnych nie wiedział, na co dokładnie chora jest ta kobieta i nie potrafił odpowiedzieć na pytania pacjentki i jej męża. Najpierw przypuszczał, że jest to depresja. Koleżanka A. opowiedziała mu, że jedna z jej pacjentek popełniła samobójstwo i że teraz musi odpowiadać za to przed przełożonym. Zwróciłem Oskarowi uwagę na to, że ma wyrzuty sumienia wobec pacjentki. Oskar przedtem zawsze rezygnował z prowadzenia trudnych przypadków, ale tym razem postanowił zaangażować się. Myślał też o zagrożeniu zarażeniem. Gdy stwierdzono niegdyś w pewnej okolicy epidemię zaapalenia wątroby, tamtejszy ówczesny lekarz ojciec Oskara – udzielił wywiadu w radiu. Dziennikarz zapytał, czy nie było możliwe wcześniejsze zahamowanie epidemii. Ojciec mego pacjenta całkiem nieźle wybrnął z tego, ale dla Oskara byłaby to okropna sytuacja, czuł się bowiem tak bardzo bezradny! Przyznać muszę, że z tego materiału analitycznego nie byłem w stanie wydobyć nic znaczącego. Dalej Oskar opowiadał, że poprzedniej nocy masturbował się, wyobrażając sobie boksujące się kobiety, co jednak przyniosło mu ulgę tylko na kilka minut. Nadal nic nie pojmowałem.

Leave a Reply