Żałoba i melancholia

Tak jak sny posłużyły nam za prototyp zaburzeń narcystycznych, tak spróbujemy teraz wyjaśnić naturę melancholii porównując ją z normalnym uczuciem żałoby. Tym razem jednakże chciałbym ostrzec przed przecenianiem naszych wniosków. Melancholia, której definicja nie jest ostatecznie ustalona nawet w opisowej psychiatrii, przybiera różne kliniczne formy trudne do ujęcia w jedną jednostkę chorobową. Niektóre z tych form sugerują bardziej somatyczne niż psychiczne zaburzenia. Poza tym nasz materiał jest ograniczony do niewielkiej liczby przypadków. Dlatego też będziemy doskonalić nasze badania w nadziei na odkrycie czegoś, co do tej pory nie zostało poznane.

Podobieństwo melancholii i żałoby wydaje się uzasadnione z dwóch powodów. Żałoba jest zazwyczaj reakcją na utratę kochanej osoby lub jakiegoś abstraktu – na przykład ojczyzny, wolności, ideału. U niektórych jednak ludzi te same przyczyny zamiast żałoby wywołują melancholię, co pozwala podejrzewać w takich przypadkach skłonności patologiczne. Warto podkreślić, że jakkolwiek żałoba powoduje znaczne odejście od normalnych postaw wobec życia, to nigdy nie traktujemy ich jako patologicznych i nie leczymy ich. Ufamy, że stan minie po pewnym czasie, a jakiekolwiek interwencje uważamy za zbędne lub wręcz szkodliwe.

Cechy charakteryzujące melancholię to: głębokie, bolesne przygnębienie, utrata zainteresowania światem zewnętrznym, utrata zdolności kochania, zahamowanie wszelkiej aktywności oraz obniżenie poczucia własnej wartości wyrażone poprzez samooskarżenia i oczekiwanie na karę.

Te same zaburzenia stanu psychicznego spotykamy u osób będących w żałobie, z jednym jednak wyjątkiem – w żałobie nie mamy do czynienia z zaburzeniem stosunku do samego siebie, z obniżeniem poczucia własnej wartości.

Leave a Reply