Zastosowanie psychoanalizy w leczeniu zaburzeń nerwicowych dzieci

Mamy wreszcie sporą grupę zainteresowanych uczeniem się tej metody, a przede wszystkim tysiące cierpiących, pochłaniających codziennie ogromne ilości leków i czekających na bardziej ludzką pomoc.

W Polsce nie mamy ani jednej publikacji z dziedziny zastosowania psychoanalizy w leczeniu zaburzeń nerwicowych dzieci. Polskie dzieci, psychiatrzy, pediatrzy i rodzice czekają od dawna na prace D. Winnicotta, współczesnego pediatry i analityka (niedawno zmarłego), który w sposób przystępny i uroczy dał opisy wielu psychoterapii. Napisał też sporo artykułów i felietonów dotyczących nerwicowych zaburzeń dziecięcych, zebranych w kilka monografii.

Tygodniowo wychodzi na świecie parę dzieł psychoanalitycznych, kilkanaście czasopism, jako że drzewo to rozrasta się w postępie geometrycznym. A my pozostajemy na uboczu, jak w chutorze, do którego docierają tylko echa ze świata. Jak już dotrą – cieszą się zainteresowaniem.

Z naszego chutoru, co śmielsi, idą szukać szczęścia w szeroki świat. Młodzi, którzy jadą szkolić się za granicę, zostają tam, gdzie zakładają rodziny lub chcą praktykować zwykle wśród tych, którzy ich uczyli. Mamy kolegów we Francji, w Anglii, w Szwecji. Starsi, którzy osiągnęli poziom światowy, zostają wśród równych sobie za granicą. W Polsce mamy na razie dwóch członków Międzynarodowego Towarzystwa Psychoanalityczngo związanego z psychoanalizą klasyczną. Istnieje też spore zainteresowanie psychoanalitycznym nurtem zapoczątkowanym przez Jacque Lacana, wzmocnione wizytą przed paru laty zmarłej w tym roku Françoise Dolto. Jej książki także czekają na przekład dla tych, którzy przede wszystkim zajmują się dziećmi i młodzieżą.

Leave a Reply